Tomasz Kurlenda (*30 maja 1960 Elbląg – †09 września 2025 Elbląg). W szeregi PZW wstąpił w 1973 roku. Ideę wędkarstwa zaszczepił mu ojciec Zygmunt, natomiast z tajnikami wędkowania zapoznał się w szkółce istniejącej przy Szkole Podstawowej nr 21 w Elblągu prowadzonej przez Marka Kalisza, nauczyciela historii, późniejszego Prezesa ZO PZW w Elblągu. Pierwsze wyprawy pstrągowe nad Baudę, Wąską i Wałszę odbył w 1978 roku, po wykupieniu znaczka na wody górskie. Miał już wtedy sporą orientację, co do występowania ryb łososiowatych w potokach Wysoczyzny Elbląskiej, przekazaną mu przez ojca. Po ukończeniu II Liceum Ogólnokształcącego w Elblągu, w 1979 roku rozpoczął studia na Wydziale Weterynarii AR-T w Olsztynie. W trakcie studiów, w poszukiwaniu wędkarskich przygód, poznawał wody pstrągowe okolic Olsztyna – głównie Wadąg, Łynę i Marózkę. Wydział Weterynarii ukończył w 1984 roku. Pracował w Inspekcji Weterynaryjnej w Elblągu, a następnie prowadził Gabinet Weterynaryjny w Milejewie, gdzie też mieszkał. W 1994 roku zapisał się do Klubu Pstrągowego „Głowacz” powstałego przy ZO PZW w Elblągu, w którym to Klubie nieprzerwanie od 2000 roku pełnił funkcję skarbnika. Dwukrotnie uczestniczył w Muchowych Mistrzostwach Polski, reprezentując Okręg PZW Elbląg. Za pracę społeczną na rzecz wędkarstwa w 2012 roku został odznaczony Srebrną Odznaką PZW.
Największego potokowca o długości 62 cm złowił w 2007 roku w Pasłęce, poniżej mostu na tzw. „Berlince”. Pozostał wierny wschodniopomorskim rzekom i w ostatnich latach tylko sporadycznie wyruszał na wędkowanie w inne rejony Polski. Zawsze czynnie i chętnie uczestniczył we wszelkiego rodzaju spotkaniach i imprezach klubowych, w tym na przełomie czerwca i lipca 2025 roku w ostatniej wyprawie klubowej odbytej do Norwegii.
![]() |
Tomek Kurlenda ze szczupakiem złowionym w rzece Glomma, 2025 rok. |
W tym też roku przeszedł na emeryturę ze stanowiska kierownika Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oddziału powiatowego w Braniewie. Mimo, że wiedział już o swojej poważnej chorobie, na zewnątrz tego nie okazywał. Zjednywał sobie sympatię u ludzi żartobliwym usposobieniem, zrównoważonym sposobem bycia bez wykazywania agresji. Do końca swojego życia wędkował. Ostatnimi jego wyjazdami na ryby w towarzystwie kolegów klubowych były: na koniec sezonu „pstrągowanie” oraz połów kleni, zakończone m.in. złowieniem „grubego czterdziestka” – pstrąga potokowego.
![]() |
Od lewej: Marcin Piaskowski, Tomasz Kurlenda, Robert Kostecki i Mariusz Kowalewski, Tynset, 2025 rok. |
| Od prawej: Tomasz Kurlenda i Robert Kostecki, 2013 rok. | ![]() |
Cześć jego pamięci!
Robert Kostecki
Prezes KP "Głowacz"










